Co zrobić, gdy sprzedawca nie uznaje reklamacji wadliwego towaru?

Co zrobić, gdy sprzedawca nie uznaje reklamacji wadliwego towaru?

Sprzedawca może odmówić uznania reklamacji, ale taka odpowiedź nie zamyka sprawy. Dla konsumenta ważne jest przede wszystkim to, z jakiej podstawy składa reklamację, czego dokładnie żąda i czy odmowa została sensownie uzasadniona. W tym artykule wyjaśniam, co można zrobić krok po kroku po odrzuceniu reklamacji.

Najpierw sprawdź, na jakiej podstawie składałeś reklamację

W praktyce wiele sporów bierze się z pomieszania dwóch trybów: reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową oraz gwarancji. To nie jest to samo. Odpowiedzialność sprzedawcy wobec konsumenta za wadliwy towar wynika dziś z ustawy o prawach konsumenta, a gwarancja jest dodatkowym uprawnieniem, tylko wtedy, gdy została udzielona. Co ważne, nieuwzględnienie reklamacji z gwarancji nie odbiera prawa do dochodzenia roszczeń wobec sprzedawcy z tytułu niezgodności towaru z umową.

Jeżeli więc sklep odpisał, że „reklamacja nie została uznana”, najpierw ustal, czy chodziło o reklamację do sprzedawcy, czy o procedurę gwarancyjną. To ważne, bo dalsze kroki mogą wyglądać inaczej.

W skrócie

Jeżeli sprzedawca nie uznaje reklamacji, nie zakładaj od razu, że sprawa jest przegrana. Sprawdź, czy reklamacja była oparta na niezgodności towaru z umową, przeczytaj dokładnie uzasadnienie odmowy, zbierz dowody i ponownie sformułuj swoje żądanie. Gdy sklep dalej odmawia, skorzystaj z pomocy rzecznika konsumentów i oficjalnych wzorów pism.

Odmowa reklamacji nie musi oznaczać, że sprzedawca ma rację

Sama odmowa nie przesądza jeszcze, że konsument przegrał. Trzeba przeczytać uzasadnienie i sprawdzić, czy jest konkretne. Ogólne stwierdzenia w rodzaju „uszkodzenie z winy użytkownika” albo „brak podstaw do reklamacji” często nie wyjaśniają, dlaczego sprzedawca odmawia. Dla dalszych działań ma znaczenie, czy sklep odniósł się do zgłaszanego problemu, do stanu towaru i do żądania konsumenta. UOKiK wskazuje, że przy niezgodności towaru z umową konsument może domagać się doprowadzenia towaru do zgodności z umową, a w określonych sytuacjach także obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy.

Co zrobić po odrzuceniu reklamacji

Najpierw zbierz i uporządkuj dowody. Przydadzą się: potwierdzenie zakupu, zgłoszenie reklamacyjne, odpowiedź sprzedawcy, zdjęcia lub nagrania pokazujące wadę, korespondencja mailowa, a czasem także opinia serwisu lub rzeczoznawcy. Nie zawsze trzeba od razu zamawiać płatną ekspertyzę, ale przy droższym sprzęcie może to być mocny argument w sporze.

Potem warto wysłać do sprzedawcy kolejne pismo. Nie musi to być „odwołanie” w formalnym sensie, bo przepisy nie tworzą osobnej procedury odwoławczej. W praktyce chodzi o ponowne, precyzyjne zgłoszenie roszczenia z odniesieniem do przyczyny odmowy. Trzeba wskazać, dlaczego nie zgadzasz się ze stanowiskiem sklepu, opisać wadę, dołączyć dowody i wyraźnie napisać, czego żądasz.

Najczęściej pierwszym żądaniem jest naprawa albo wymiana towaru. Dopiero gdy sprzedawca odmówi doprowadzenia towaru do zgodności z umową, nie zrobi tego w rozsądnym czasie, narazi konsumenta na nadmierne niedogodności albo wada jest istotna, można przejść do żądania obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy. UOKiK wyjaśnia też, że istotna niezgodność to taka, która w praktyce pozbawia towar normalnej użyteczności zgodnej z jego przeznaczeniem

Najczęstsze błędy

Najczęstszy błąd to powoływanie się raz na gwarancję, a raz na odpowiedzialność sprzedawcy, bez wyraźnego wskazania podstawy. Drugi problem to zbyt ogólne żądanie, na przykład samo stwierdzenie „proszę uznać reklamację”, bez wskazania, czy chodzi o naprawę, wymianę, obniżenie ceny czy odstąpienie od umowy. Częsty jest też brak dowodów: zdjęć, korespondencji, protokołu przyjęcia reklamacji. Nie pomaga również emocjonalny ton pisma. W sporze ze sprzedawcą najbardziej liczą się fakty, dokumenty i jasne wskazanie, czego domaga się konsument.

Kiedy można żądać zwrotu pieniędzy

Zwrot pieniędzy nie przysługuje automatycznie przy każdej wadzie. Co do zasady konsument najpierw korzysta z naprawy albo wymiany. Dopiero później może żądać obniżenia ceny albo odstąpić od umowy, czyli domagać się zwrotu pieniędzy, jeśli spełnione są warunki ustawowe. W praktyce oznacza to, że przy drobnej i usuwalnej wadzie sklep nie zawsze musi od razu oddać pieniądze. Ale jeżeli problem jest poważny, naprawa nie dochodzi do skutku albo sprzedawca wyraźnie odmawia, roszczenie o zwrot pieniędzy może być uzasadnione.

Gdzie szukać pomocy, gdy sklep nadal odmawia

Jeżeli sprzedawca podtrzymuje odmowę, kolejnym krokiem może być kontakt z miejskim albo powiatowym rzecznikiem konsumentów. To dobra opcja szczególnie wtedy, gdy konsument nie wie, jak napisać kolejne pismo albo jak ocenić odpowiedź sklepu. Warto też skorzystać z gotowych wzorów pism UOKiK, które pomagają przygotować reklamację, żądanie obniżenia ceny, odstąpienie od umowy albo wniosek o naprawę czy wymianę towaru:

W dalszej kolejności pozostaje mediacja, postępowanie polubowne albo sądowe.